polish youth

Zamiast wstępu - List do Młodych

Rewolucja jest to robienie wszystkiego na odwrót.

Tymi słowami Karol Marks określił dzieło swojego życia. Te słowa i z nich wynikające konsekwencje stały u podstaw ruchów rewolucyjnych w XIX i XX wieku. To na bazie tego stwierdzenia budowano system socjalistyczny, komunistyczny. Robiono wszystko na odwrót. Pierwszym pytaniem ,które się nasuwa, na odwrót czego? Marks i jego współpracownicy mieli gotową odpowiedź. Na odwrót od porządku jaki panował na w świecie w owym czasie, a właściwie na odwrót do fundamentów tego porządku.

Obalić więc Wiarę, władzę, własność prywatną, sprawiedliwość, miłosierdzie, prawo, rozum. Obalić wszystko, na czym opierało się zdrowe społeczeństwo. System, jaki powstał po wprowadzeniu tej zasady w życie nasze pokolenie miało okazję poznać na własnej skórze. Miliony zabitych, okradzionych, oszukanych, wyzyskanych, upokorzonych i ogłupionych. Komunizm, który przemocą wdarł się do naszej ojczyzny, zatruł ją swymi wyziewami. Wszystko na odwrót! Zniszczyć więc inteligencję, a na jej miejsce postawić socjalistycznego urzędnika. Zrównać nierobów z pracującymi. Wiarę zastąpić ateizmem. Własność prywatną zmienić na niczyją. Zdrową inicjatywę zdusić w okowach idiotycznych przepisów. Itd., itd. A na dodatek głosić wszystkim, że wprowadzone zmiany wynikają z rozumu, postępu, ba, nawet z patriotyzmu.

Komunizm upadł. Tak ogłosili nam ci, którzy doszli do władzy w czerwcu 1989 roku. Sami wywodząc się z partii komunistycznej nie zauważyli, że nic bardziej błędnego. Komunizm trwa bowiem nadal, zarówno w organach państwa, jak i w świadomości społecznej. Bo na dobrą sprawę co się zmieniło? Jedynie to, że skończyła się dominacja sowiecka. Socjalizm jednak istnieje nadal, tylko zakamuflowany. Ci, którzy zaczęli rządzić Polską w 1989 roku, nie zmienili systemu, oni zmienili czapkę. Nikt z nich nie proponuje obalenia komunizmu u jego podstaw. Tam gdzie leży jego istota.

To nasze pokolenie ludzi młodych musi wziąć na siebie tę wielką odpowiedzialność i przeprowadzić w Polsce kontrrewolucję, tzn. zmianę, która przywróciłaby to, co odwrócił komunizm. Nasze pokolenie jest pozbawione nadziei. Jesteśmy zmęczeni obłudą polityków, którzy ciągle mówią o reformach nie zmieniając niczego. System, w którym żyjemy, pozbawił nas w dużej mierze tak charakterystycznej młodości inicjatywy i męskiej, zdecydowanej woli walki o nasze prawa, o prawa naszej Ojczyzny. Trzeba otrząsnąć się z tego snu. Jeżeli będziemy działać razem, jeżeli będziemy potrafili się zjednoczyć w walce, a będzie to walka z tymi, którzy boją się przyszłości, boją się nowego myślenia, boją się nowej epoki dla naszej Polski, jeżeli będziemy potrafili walczyć, to zwyciężymy. Musimy zbudować taką Polskę, o jakiej marzymy! Wyjazdy na Zachód nie zastąpią nam i naszym dzieciom kraju, który będzie rzeczywiście nasz i niczyj inny. To jest nasze państwo, a nie skorumpowanych sługusów socjalizmu albo przemądrzałych urzędasów "Zjednoczonej Europy". Dlaczego niby nasze państwo nie miałoby być urządzone tak jak MY chcemy? Nasze pokolenie jest przecież Jego spadkobiercą i Ono jest naszą własnością. Dla jakiej przyczyny ogranicza się nam możliwość godnego i rozsądnego życia?

Panowie i Panie, zakaszmy rękawy i weźmy się do pracy, do kontrrewolucji (obojętnie zresztą jak to nazwiemy) i zróbmy z naszego kraju państwo NORMALNE!!! Rządzone przez twardych, odpowiedzialnych i uczciwych mężczyzn, a nie przez skorumpowanych, ślamazarnych lizusów lub półinteligentnych chytrusów. Musimy uwierzyć, jeszcze raz uwierzyć, że Polska może być normalnym krajem, rządzonym przez normalnych ludzi. Na fundamencie tej wiary musimy rozpocząć marsz idąc powoli, ale konsekwentnie, przełamiemy wszystkie przeszkody, odsuniemy od wpływów ludzi skorumpowanych, ukarzemy złodziei, zlikwidujemy niesprawiedliwość i zbudujemy na woli i wierze dobrych ludzi dobry ustrój i dobry kraj. Tylko musimy uwierzyć! Dzisiaj te zamiary wyglądają jak marzenia science-fiction, ale one są realne, jeśli będziemy o nie walczyć. My musimy chcieć walczyć! Za nasze rodziny i dla naszych dzieci rozpoczynamy kontrrewolucję.

Roman Giertych - KONTRREWOLUCJA MŁODYCH (fragment) Czytaj dalej...